sobota, 3 września 2016

Początek.

- Co to? - córka zmarłej przyjaciółki wyjęła coś spomiędzy kartek starej książki. - Ale śmieszne! To chyba Ty! - śmieje się Sophie, siedząca obok kilkuletniej Eleni, mojej wspaniałej córeczki.
Śmieszne zdjęcie okazało się być najwspanialszą pamiątką po najlepszych latach mojego życia. Kiedy dziewczynki opuściły pokój, pochyliłam się nad zdjęciem i cicho westchnęłam. Jedno wyblakłe zdjęcie, a tak wiele wspomnień, kiedy chłopcy wabili dziewczyny na wspólne wywoływanie zdjęć i dochodziło do pierwszych pocałunków w ciemni. Kto pamięta? Kto jeszcze czuje ten dreszcz emocji, kiedy odbierało się zdjęcia od fotografa? Czasy się zmieniły, córka przyjaciółki zamieszkała na planecie Instagram, zdjęcia robi komórką, a jedyne co wywołuje to zamieszanie. Sophie ostatnio nawet zrobiła mi wykład! Jest teraz takie coś, że robi fotę, wysyła na to coś i ta fota jest tam przez dobę. A potem znika, wyparowuje w kosmos. Jak to? Zapis niepowtarzalnej chwili, piękny obrazek - tak po prostu wyparowuje? Bezpowrotnie? Przyszło mi do głowy jedna myśl! Skoro świat oszalał na dobre, chyba najważniejsze są te wspomnienia, które zapisały się w nas. Głęboko w sercu, na najtwardszym dysku świata, którego nie zniszczy nas, ani żaden snapchacie skaże na wykasowanie. Nie pamiętasz - nie istniejesz. Ja jednak pamiętam i postaram się tu opowiedzieć wszystkie swoje wspomnienia związane z Ivanem, Marco i Mario. Jeśli myślisz, że ich znasz to przyznam Ci rację, ale zostań tu na wypadek, gdybyś miał zapomnieć.

Witam! Rozdziały będą dodawane w soboty/niedziele :) Zapraszam do czytania i pozdrawiam! <3 Mam nadzieje, że ktoś to będzie czytać :D

3 komentarze:

  1. DAJ PIERWSZY😭😭 CHCĘ JUŻ CZYTAĆ O MOIM MAŁYM BUBU I JEGO PERYPETIACH Z GÖTZEUSEM 😭😭

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeeeeeeeeeeeeeestem nie! ♥♥♥♥♥♥♥
    Leciałam jak debil.. w sumie tak jak zawsze.. ale pomińmy XDDDD
    Jakie piękneeee ♥♥
    Jak zawsze <3333
    Pączek, Rudy i Ivi? Panie jestem w niebie! :DDDD
    Czekam na kolejny ♥
    Kc <3

    OdpowiedzUsuń
  3. A co to za zaszczytna obsada?
    Prolog zaczyna się obiecująco. Trochę tajemnicy, trochę śmiechu i koniec, który zachęca żeby zajrzeć ponownie ;)
    No to zajrzę :D
    Przy okazji zapraszam do siebie, a za kilka dni ruszy też coś ze sporą dawką Reusa i Gotzego właśnie :D
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń